Szerokokątne zdjęcie myśliwego w stroju maskującym, który ogląda nowoczesną celownik termowizyjny na otwartym polu o złotej porze dnia; na ekranie celownika widoczne są sygnatury cieplne

Wystarczy dziś zajrzeć do dowolnego obozu myśliwskiego, a na pewno usłyszysz, jak ktoś rozmawia o celownikach termowizyjnych. Jednak wraz z rosnącą popularnością tych urządzeń pojawia się mnóstwo błędnych informacji. Słyszeliśmy już wszystko — od twierdzeń, że celowniki termowizyjne pozwalają widzieć na wylot przez ściany, po przekonanie, że działają one wyłącznie w nocy.

Słuchajcie, rozumiemy to. Technologia termowizyjna brzmi jak coś prosto z filmu science fiction. I szczerze mówiąc, to właśnie część problemu. Hollywood mocno wpłynęło na postrzeganie tej technologii przez społeczeństwo, budując oczekiwania, które nie mają pokrycia w rzeczywistości. Po latach współpracy z myśliwymi i testowania urządzeń termowizyjnych, takich jak nasze Sirius HD oraz Pegasus 2 LRF, zidentyfikowaliśmy najbardziej utrwalone mity, które należy obalić.

Rzecz w tym, że celowniki termowizyjne to niesamowite narzędzia. Najlepiej jednak sprawdzają się wtedy, gdy naprawdę rozumiesz, do czego się nadają, a do czego nie. Wyjaśnijmy więc tę kwestię.

Mit nr 1: Lunety termowizyjne pozwalają widzieć przez ściany

Zdjęcie z bliska przedstawiające myśliwego celującego lunetą termowizyjną w solidną ceglaną ścianę w świetle dziennym; na ekranie termowizyjnym widoczna jest jedynie temperatura powierzchni, a obiekty znajdujące się za ścianą nie są widoczne

Ten mit znalazł się na pierwszym miejscu listy nie bez powodu. Jest to prawdopodobnie najpowszechniejsze błędne przekonanie, a do tego całkowicie fałszywe.

Kamery termowizyjne wykrywają promieniowanie podczerwone – czyli zasadniczo energię cieplną – emitowaną przez powierzchnie. Nie są w stanie przenikać przez materiały stałe, takie jak ściany, drzwi czy beton. Kiedy kierujesz kamerę termowizyjną na ścianę, widzisz jedynie temperaturę powierzchni tej ściany – nic więcej. Ściana o jednolitej temperaturze będzie widoczna na obrazie termowizyjnym jako pusta plama, nawet jeśli tuż za nią stoi osoba.

Pomyśl o tym w ten sposób: termowizja wykrywa ciepło powierzchniowe, a nie promieniowanie rentgenowskie. Promieniowanie podczerwone, które wychwytują czujniki termiczne, nie przenika przez większość materiałów stałych. Co więcej, niektóre materiały, które są przezroczyste dla światła widzialnego — takie jak szkło i woda — wydają się całkowicie nieprzezroczyste, gdy ogląda się je za pomocą termowizji.

W tym mitie kryje się jednak odrobina prawdy. Jeśli ktoś przyłoży dłoń do cienkiej ściany na dłuższy czas, można wyczuć niewielką różnicę temperatur na jej powierzchni. Ale to po prostu ściana się nagrzewa – nadal nie widać przez nią. Ta sama zasada ma zastosowanie, gdy jesteśmy w terenie z naszym Draco celownik termowizyjny. Wykryje dzika ukrywającego się za zaroślami, ponieważ sygnatura cieplna przenika przez przerwy w roślinności, a nie dlatego, że „widzi” przez obiekty stałe.

Mit nr 2: Lunety termowizyjne działają wyłącznie w nocy

Zdjęcie na podzielonym ekranie przedstawiające tę samą scenę leśną w południe — po jednej stronie widoczny jest obraz termowizyjny, na którym w jasnym świetle dziennym wyraźnie widać jelenia dzięki wyraźnemu sygnaturze cieplnej, a po drugiej stronie — tradycyjny obraz optyczny

Ciągle to słyszymy i doprowadza nas to do szału, bo ogranicza to możliwości korzystania z tych narzędzi.

Lunety termowizyjne działają równie skutecznie w dzień, jak i w nocy. Powód jest prosty: obrazowanie termiczne nie opiera się na świetle widzialnym. Wykrywa ono różnice temperatur, które występują przez całą dobę. Niezależnie od tego, czy jest południe, czy północ, zwierzęta stałocieplne nadal emitują ciepło, które kontrastuje z otoczeniem.

W ciągu dnia lunety termowizyjne mogą faktycznie zapewnić Ci przewagę, której tradycyjna optyka nie jest w stanie dorównać. Gęsta mgła, silne odblaski czy gęsta roślinność, które uniemożliwiłyby obserwację przez zwykłą lunetę? To żaden problem. Widzieliśmy niezliczoną liczbę myśliwych korzystających z urządzeń termowizyjnych do wykrywania jeleni odpoczywających w wysokiej trawie podczas południowych wypraw zwiadowczych – zwierząt, obok których przeszliby obojętnie, gdyby korzystali z lornetki.

Jeden przykład z życia naprawdę dobrze to ilustruje. Grupa myśliwych, których znamy z Teksasu, regularnie korzysta z monokularów termowizyjnych o świcie i wczesnym rankiem, aby namierzyć dzikie świnie w gęstym zaroślach. Słońce już wzeszło, jest dużo światła, ale roślinność jest zbyt gęsta, by można było je zidentyfikować wzrokowo. Ich monokular termowizyjny w ciągu kilku sekund wykrywa sygnatury cieplne, których dostrzeżenie przez lornetkę z najwyższej półki zajęłoby 10–15 minut.

Oto, co sprawia, że wykorzystanie technologii termowizyjnej w ciągu dnia jest tak skuteczne: gdy temperatura otoczenia rośnie, organizmy żywe utrzymują stałą temperaturę ciała. To właśnie tę różnicę wykrywają czujniki termiczne. Jeleń o temperaturze ciała 98°F będzie dobrze widoczny niezależnie od tego, czy temperatura otoczenia wynosi 40°F, czy 85°F.

Mit nr 3: Lunety termowizyjne działają bez zarzutu w każdych warunkach pogodowych

Zdjęcie plenerowe przedstawiające lunetę termowizyjną używaną w warunkach ulewnego deszczu i mgły, na którym widoczny jest osłabiony, ale wciąż działający obraz termiczny odległego celu

Ten mit posuwa się zbyt daleko w drugą stronę. Owszem, celowniki termowizyjne sprawdzają się lepiej niż tradycyjna optyka w niesprzyjających warunkach pogodowych, ale nie są one żadną magią.

Deszcz, mgła i obfite opady śniegu mogą ograniczać skuteczność obrazowania termicznego. Chociaż urządzenia termowizyjne radzą sobie z lekką mgłą i zamgleniem znacznie lepiej niż noktowizory czy standardowe lunety, wyjątkowo gęsta mgła może skrócić zasięg wykrywania. Ulewny deszcz może maskować sygnatury cieplne lub powodować “szum” termiczny, który utrudnia identyfikację celów z dużej odległości.

Niemniej jednak celowniki termowizyjne nadal przewyższają inne technologie w trudnych warunkach pogodowych. Przetestowaliśmy nasze urządzenia w różnych warunkach pogodowych – od lekkiej mżawki po ulewne deszcze. W ekstremalnych warunkach zdolność wykrywania wprawdzie spada, ale nigdy nie spotkaliśmy się z sytuacją, w której tradycyjny celownik sprawdziłby się lepiej niż termowizyjny w niekorzystnych warunkach pogodowych.

Kontrast temperatur ma większe znaczenie, niż większość ludzi zdaje sobie sprawę. W warunkach, w których temperatura otoczenia jest zbliżona do temperatury ciała — na przykład w wilgotne letnie popołudnie, gdy temperatura wynosi 95°F — obrazowanie termiczne staje się mniej skuteczne. Kontrast sygnatury cieplnej, który sprawia, że kamery termowizyjne są tak przydatne, zmniejsza się, gdy wszystko ma mniej więcej tę samą temperaturę.

Czy to oznacza, że czujniki termiczne są bezużyteczne w czasie upałów? Wcale nie. Oznacza to jednak, że należy odpowiednio dostosować swoje oczekiwania i zrozumieć ograniczenia tej technologii. Wysokiej jakości czujnik termiczny o dobrej czułości, taki jak te wyposażone w nowoczesne czujniki, nadal będzie wykrywał różnice temperatur rzędu zaledwie kilku stopni.

Mit nr 4: Wyższa cena zawsze oznacza większy zasięg wykrywania

Zostawiliśmy tę kwestię na koniec, ponieważ wiąże się ona z prawdziwymi pieniędzmi, a nikt nie chce wydawać zbyt dużo w oparciu o błędne założenia.

Zasięg wykrywania to nie tylko kwestia ceny — chodzi o odpowiednie połączenie rozdzielczości czujnika, rozmiaru obiektywu i odstępu między pikselami. Oczywiście droższe modele często oferują te funkcje, ale zależność ta nie jest tak prosta, jak “im więcej wydasz, tym dalej zobaczysz”.”

Oto, co faktycznie decyduje o zasięgu wykrywania: rozdzielczość czujnika (np. 384×288 w porównaniu z 640×480), średnica obiektywu i ogniskowa oraz jakość samego detektora termowizyjnego. Kamerka z czujnikiem o rozdzielczości 640×480 i obiektywem 50 mm zazwyczaj wykrywa cele znajdujące się dalej niż model z czujnikiem 384×288 i tym samym obiektywem. Jednak wystarczy zamontować większy obiektyw o średnicy 75 mm na modelu 384×288, a sytuacja nagle się zmienia.

Widzieliśmy już myśliwych, którzy wydawali ogromne sumy na wysokiej klasy lunety termowizyjne, licząc na to, że dostrzegą zwierzynę z odległości ponad 1 000 jardów, by w końcu przekonać się, że wykrycie a identyfikacja to dwie zupełnie różne rzeczy. Można wykryć sygnaturę cieplną z odległości 800 jardów, ale rozpoznanie, czy jest to kojot, czy jeleń, wymaga znacznie mniejszej odległości lub większego powiększenia.

Zasięgi wykrywania podane w specyfikacjach technicznych odnoszą się zazwyczaj do sygnatury cieplnej obiektu wielkości człowieka w warunkach idealnych. W przypadku kojota lub dzika – czyli mniejszych celów – efektywny zasięg wykrywania będzie mniejszy. A te “warunki idealne” rzadko występują w rzeczywistych sytuacjach łowieckich.

Rozsądnym rozwiązaniem jest dopasowanie celownika termowizyjnego do Twojego rzeczywistego stylu polowania. Myśliwi polujący na drapieżniki na otwartym terenie potrzebują innego sprzętu niż ci, którzy polują na dziki w gęstym zaroślach południowego Teksasu. Zanim wyczerpiesz swój budżet, zastanów się nad typowymi odległościami strzału i warunkami, w jakich zazwyczaj polujesz. Nasze studium przypadku dotyczące zwalczania dzikich świń pokazuje, że właściwy dobór rozwiązań termicznych w oparciu o rzeczywiste potrzeby przynosi lepsze wyniki niż zwykły zakup najdroższej opcji.

Wnioski

Lunety termowizyjne to zaawansowana technologia, która zasługuje na dogłębne zrozumienie. Cztery omówione przez nas mity – widzenie przez ściany, działanie wyłącznie w nocy, doskonała wydajność w każdych warunkach pogodowych oraz zależność „cena = zasięg” – wynikają z tego samego problemu: z założenia opartego na ograniczonych informacjach lub hollywoodzkiej fikcji.

Rzeczywistość jest bardziej złożona. Celowniki termowizyjne wykrywają ciepło powierzchniowe, a nie „prześwietlają” ukryte obiekty jak promieniowanie rentgenowskie. Działają przez całą dobę, ponieważ różnice temperatur występują zarówno w dzień, jak i w nocy. Warunki pogodowe mają na nie wpływ, choć w mniejszym stopniu niż na inne urządzenia optyczne. Cena odzwierciedla natomiast funkcje i jakość wykonania, a nie tylko samą zasięg wykrywania.

Zauważyliśmy, że myśliwi, którzy poświęcają czas na zgłębienie zasad działania kamer termowizyjnych, czerpią znacznie większe korzyści ze swojej inwestycji. Zrozumienie rzeczywistych możliwości – a także ograniczeń – tych narzędzi pozwala podejmować trafniejsze decyzje zakupowe i skuteczniej wykorzystywać je w terenie. Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz zapoznawać się z technologią termowizyjną, czy też chcesz ulepszyć swój obecny sprzęt, wiedza zawsze wygrywa z marketingowym szumem.

Najczęściej zadawane pytania

Czy lunety termowizyjne potrafią wykrywać zwierzęta ukrywające się w wodzie?

Nie, kamery termowizyjne nie pozwalają dostrzec ryb ani zwierząt zanurzonych w wodzie. Woda blokuje promieniowanie podczerwone, przez co dla czujników termowizyjnych wydaje się nieprzezroczysta. Widoczna jest jedynie temperatura powierzchni wody. Jednak zwierzęta znajdujące się częściowo w wodzie — na przykład jeleń przekraczający strumień — będą wyraźnie widoczne na obrazie termowizyjnym w miejscach, gdzie ich ciała są odsłonięte.

Czy celowniki termowizyjne działają przez szklane okna?

Lunety termowizyjne nie widzą przez szkło, ponieważ szkło odbija promieniowanie podczerwone, a nie przepuszcza go. Kiedy skierujesz urządzenie termowizyjne na okno, zobaczysz odbicia sygnatur cieplnych przed szybą, a nie to, co znajduje się za nią. Dotyczy to zarówno standardowych szyb okiennych, jak i okularów.

Jak długo celownik termowizyjny zachowuje zerowanie?

Nowoczesne celowniki termowizyjne, o ile są prawidłowo zamontowane, utrzymują zerowanie równie niezawodnie jak tradycyjne celowniki. Cyfrowe siatki celownicze w urządzeniach termowizyjnych są nakładane elektronicznie na obraz i zachowują zerowanie dzięki wewnętrznej kalibracji urządzenia. Wysokiej jakości mocowania i prawidłowy montaż mają większe znaczenie niż rodzaj zastosowanej technologii. Większość celowników termowizyjnych posiada funkcję zerowania jednokrotnego, która zapewnia stabilność przez setki strzałów.

Czy można używać lasera na podczerwień z celownikiem termowizyjnym?

Nie, lasery na podczerwień nie działają z celownikami termowizyjnymi. Lasery na podczerwień emitują światło w zakresie bliskiej podczerwieni (850–950 nm), podczas gdy celowniki termowizyjne wykrywają ciepło w zakresie średniej lub długiej fali podczerwieni. Czujnik termiczny nie jest w stanie wykryć wiązki lasera na podczerwień. Lasery na podczerwień współpracują z urządzeniami noktowizyjnymi, a nie z kamerami termowizyjnymi. W przypadku celowników termowizyjnych do celowania należy używać wbudowanej cyfrowej siatki celowniczej.

Czy używanie celowników termowizyjnych podczas polowań na jelenie w Stanach Zjednoczonych jest zgodne z prawem?

W większości stanów posiadanie i używanie celowników termowizyjnych do polowań jest legalne, jednak przepisy różnią się znacznie w zależności od stanu i gatunku zwierzyny. Wiele stanów zakazuje nocnych polowań na zwierzynę łowną, taką jak jelenie, niezależnie od rodzaju używanej optyki. Jednak korzystanie z celowników termowizyjnych w dozwolonych godzinach polowań w świetle dziennym jest zazwyczaj dozwolone. Przed użyciem technologii termowizyjnej w terenie należy zawsze sprawdzić przepisy łowieckie obowiązujące w danym stanie, ponieważ przepisy dotyczące zwierzyny łownej różnią się od tych dotyczących drapieżników i gatunków uciążliwych.

Zapisz się, aby otrzymywać najnowsze wiadomości od Pixfra

Zapisz się do newslettera Pixfra i bądź na bieżąco z najświeższymi informacjami o produktach, ciekawostkami ze świata outdooru oraz ekskluzywnymi nowościami.

Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.